Od zawsze się słyszy o dzieciach, u których zdiagnozowano dysleksję, czy dysgrafię, ponieważ są to najpopularniejsze zaburzenia. Są jeszcze inne, mniej znane i rzadziej występujące, a jednym z nich jest dyskalkulia.

Kto diagnozuje dyskalkulię?

dyskalkulia diagnozaWiększość zaburzeń diagnozuje się w wieku szkolnym, gdyż wtedy pojawiają się pierwsze objawy. Około pięć – sześć procent dzieci ma zaburzenia matematyczne nazywane dyskalkulią, jednak aż dziewięćdziesiąt dziewięć procent z nich w ogólnie nie wie o ich istnieniu. Wynika to z małej świadomości rodziców i nauczycieli. Jeżeli podejrzewamy, że nasze dziecko dotknęła dyskalkulia diagnoza może zostać postawiona przez neurologa, lub neuropsychologa. Lekarz na podstawie przeprowadzonych badań, jest w stanie wykluczyć inne choroby i potwierdzić dyskalkulię. Diagnozę poprzedza szereg zadań wykonanych z dzieckiem, które polegają na prostych zadaniach matematycznych, z którymi większość dzieci w tym samym wieku nie ma kłopotów. Są to podstawowe działania na liczbach, czyli dodawanie i odejmowanie, wskazywanie zbioru z większą ilością elementów. zapisywanie cyfr ze słuchu, czy rozpoznawanie znaków matematycznych. Dzieci z dyskalkulią będą miały spory problem z tymi zadaniami, pomimo, że ich iloraz inteligencji wcale nie odbiega od rówieśników. Jest to wynik zaburzeń pracy mózgu w obszarze odpowiadającym za działania matematyczne. Po postawionej diagnozie należy jak najszybciej zacząć zajęcia korekcyjno – wyrównawcze, oraz systematyczną pracę z dzieckiem w domu.

Wśród lekarzy jest to znane zaburzenie matematyczne, choć niewielu rodziców, a nawet nauczycieli ma o nim jakiekolwiek pojęcie. Wczesna diagnoza daje dziecku szanse na normalne życie i znalezienie sposobu na pokonanie dyskalkulii w stopniu zadowalającym.