Kiedy dowiedziałam się, że moja córeczka ma celiakię w pierwszej chwili nie wiedziałam, co powinnam podawać jej jeść. Wiedziałam, że ta choroba oznacza, że dziecko ma nietolerancję glutenu, ale nie miałam pojęcia, jak mogę całkowicie wyeliminować gluten z jej diety. Myślałam, „przecież gluten jest wszędzie, nawet w pieczywie”. Na szczęście okazało się, że bez problemu można dostać w piekarni bułki bez glutenu.

Wybrałam słonecznikowe bułki bez glutenu

słonecznikowe bezglutenowe bułkiDowiedziałam się, że w naszej piekarni dostępne są słonecznikowe bezglutenowe bułki. Od razu wybrałam się tam, aby zapytać o ich skład. Pani sprzedawczyni wytłumaczyła mi, że są to bułki przygotowane na bazie mąki kukurydzianej, które nie mają w składzie glutenu. Z wierzchu posypane są pysznymi ziarnkami słonecznika. Zapewniła mnie, że z pewnością przysmakują dziecku, ponieważ są bardzo delikatne w środku i mają chrupiącą skórkę, która również jest miękka i nawet kilkulatek nie będzie miał problemów z tym, żeby pogryźć bułkę. Zakupiłam od razu kilkanaście takich bułek, ponieważ były one akurat dostępne w promocji. Już wkrótce przekonałam się, że to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Sama polubiłam te bezglutenowe bułki z dodatkiem słonecznika, ponieważ były naprawdę bardzo dobre. Praktycznie niczym nie różniły się w smaku od tradycyjnego pieczywa, a były o wiele zdrowsze.

Ostatnio moja koleżanka powiedziała mi, że wykryli u niej nietolerancję na gluten. Od razu podpowiedziałam jej, żeby kupowała sobie te bułki na śniadanie, ponieważ są naprawdę pyszne i do tego tanie. Nie zawierają w składzie żadnych wzmacniaczy smaku, ani substancji spulchniających, dlatego są świetnym wyborem dla osób, które dbają o zdrowie i nie chcą w siebie wpychać „chemii” z gotowych półproduktów piekarniczych.